Ten odcinek Star Treka z lat 60. był kpiną z najważniejszej zasady Gwiezdnej Floty
Pierwsza Dyrektywa jest istotną cegłą u podstaw Gwiezdny Trek mitologia. Ostatecznie zasada stanowi, że Gwiezdna Flota nie może wpływać na rozwój innej populacji, co polega głównie na tym, że nie nawiązuje kontaktu ze społeczeństwami, które nie opracowały jeszcze technologii warp potrzebnej do samodzielnego eksploracji kosmosu. W bardzo prostych słowach: „nie pozwólcie jaskiniowcom zobaczyć gigantycznego statku kosmicznego”.
W rzadkiej sytuacji, gdy Pierwsza Dyrektywa weszła w życie podczas Star Trek: seria oryginalna Kapitan Kirk i jego załoga zazwyczaj działaliby w szarej strefie moralnej, co pozwalałoby im na rozwiązywanie sytuacji bez nich technicznie naruszające Pierwszą Dyrektywę. Jednakże „A Piece of the Action” sezonu drugiego oparł całe swoje założenie na Pierwszej Dyrektywie... i przy okazji zrobił z niej całkowitą kpinę.
„A Piece Of The Action” ze Star Treka to zły dzień dla głównej dyrektywy Gwiezdnej Floty
„Element akcji” zaczyna się od sytuacji sprzed ustanowienia Pierwszej Dyrektywy statek Federacji Horizon wylądował na planecie przedwarpowej i pozostawił po sobie książkę omawiającą gangsterów z Chicago w latach dwudziestych XX wieku . Książka stała się świętym tekstem religijnym tej planety i teraz Enterprise musi wyjaśnić „ zanieczyszczenie ' w społeczeństwie wyrwanym prosto z czarno-białych filmów gangsterskich.
Jak dotąd logiczne (względnie mówiąc).
Poniżej znajduje się 45 minut Kirka Spocka i McCoya desperacko próbując zapobiec wojnie gangów, nie naruszając przy tym Pierwszej Dyrektywy bardziej niż to miało miejsce do tej pory. Wiąże się to z podjęciem takich kroków, jak zawracanie niedoszłych gangsterów od tyłu, aby nie zobaczyli broni XXII wieku w akcji.
Jednak każdy ostrożny krok Kirk i jego załoga dają Gwiezdnej Flocie nowy powód, by schowała głowę w dłoniach.
Jeden przywódca mafii może przejąć i obsługiwać komunikator Gwiezdnej Floty co w takim razie z pewnością nie będzie dobre dla Pierwszej Dyrektywy Wygląda na to, że Kirk całkowicie się poddaje, wysyłając Scotty'ego jednego z donów na pokład Enterprise pozwalając im długo rozglądać się po pomieszczeniu transportera. A jednak, co dziwne, nadal wydaje się, że jest jakiś problem z Kirkiem i Spockiem, którzy otwarcie używają fazerów w obecności brutalnych mieszkańców planety.
W pewnym momencie pod koniec „A Piece of the Action” Kirk porzuca wszelkie pozory przestrzegania Pierwszej Dyrektywy rozkazując Enterprise wystrzelić fazery na powierzchnię planety . Tłum uzbrojonych guzikowców zostaje znokautowany tuż przed zgromadzonymi bossami. Kirk w bardzo kontrowersyjny sposób wykorzystuje ten imponujący atak powietrzny jako dźwignię do wynegocjowania pokojowego rozwiązania, posuwając się aż do potwierdzić władzę Federacji nad planetą i żądać 40% daniny .
„A Piece of the Action” nagle przechodzi od chodzenia na palcach wokół Pierwszej Dyrektywy do tupania się po niej bez żadnego prawdziwego powodu, poza tym, że Kirk za bardzo wciągnął się w swój gangsterski czyn. Skok z ' trzymaj swój fazer w ukryciu „do osiągnięcia współpracy poprzez strach i zastraszanie pojawia się znikąd. Co ważniejsze, jest to sprzeczne z podstawowymi zasadami Gwiezdnej Floty – nie tylko w kontekście Pierwszej Dyrektywy, ale także podstawowej idei etycznej, która nie nakazuje zastraszania innych cywilizacji, aby zachowywały się dobrze.
Trzeba przyznać, że „A Piece of the Action” to dostrzega i Spock wyraża niezadowolenie ze sposobu rozwiązania konfliktu . Zamiast zmagać się z moralnością działań Kirka, spróbujmy jednak to zrobić Star Trek: seria oryginalna epizod szybko ich wyśmiewa.
I w chwili, gdy Pierwsza Dyrektywa leży na podłodze, zakrwawiona i podpalona, pojawia się doktor McCoy z młotem, by zadać ostatni cios.
Po całej tej pracy McCoy zostawił komunikator w biurze głównego gangstera . Ponownie Gwiezdny Trek ignoruje tutaj poważne konsekwencje nietypowej niezdarności Bonesa, a zamiast tego widzowie otrzymują zakończenie w stopklatce w stylu serialu komediowego. ' Och, Bones, jaki jesteś, co? '
„A Piece Of The Action” ze Star Treka to komedia, więc czy to ma znaczenie?
Z ' Spoćko zgodnie z coraz bardziej bezsensownymi zasadami Fizzbina, nie ma wątpliwości co do komediowego celu „A Piece of the Action”. A czy w przypadku epizodu, w którym nie można się powstrzymać od traktowania Pierwszej Dyrektywy jako czegoś więcej niż tylko przybliżonej wytycznej, naprawdę ma to znaczenie?
Zapisz się do naszego biuletynu dotyczącego głębokich nurkowań Prime Dyrektywy
Poznaj pułapki Pierwszej Dyrektywy i krytykę odcinków — zapisz się do newslettera, aby uzyskać głębszą analizę etyczną kontekstu Star Trek i zestawienia odcinków po odcinku, które ujawniają kontrowersyjne momenty, takie jak „Kawałek akcji”.Subskrybować Subskrybując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie biuletynu i e-maili marketingowych oraz akceptujesz wiadomości Valnet Warunki użytkowania I Polityka prywatności . Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
To zależy od widza i najprawdopodobniej pokolenia tego widza. Nikt nie mógłby oskarżyć „A Piece of the Action” o zniszczenie franczyzy lub dewaluację Pierwszej Dyrektywy w sposób, z którego nigdy by się nie podniosła. Jednocześnie nawet Star Trek: seria oryginalna opisuje regułę jako „ najbardziej uroczysta przysięga kapitana statku kosmicznego przyznając, że dowódca prędzej pozwoliłby swojej załodze zginąć, niż ją rozbić. Kirk w „A Piece of the Action” pozornie łamie Pierwszą Dyrektywę, aby uniknąć ponownego usłyszenia słowa „grzejnik”.
Nawet jeśli jest to zabawne, science fiction wyznacza swoje linie i musi je honorować, aby utrzymać zawieszenie niedowierzania. Jako odcinek komediowy „The Trouble with Tribbles” jest o wiele bardziej udany, ponieważ odnajduje śmiech, który już istnieje Gwiezdny Trek założenie – frustracja Kirka biurokracją Gwiezdnej Floty, rywalizacja w barze pomiędzy Gwiezdną Flotą a Klingonami itp. „A Piece of the Action” czasami wkracza na terytorium, które zmienia serię w imię inżynierskiego humoru.
