Czteroczęściowe arcydzieło science-fiction Netflix jest jeszcze lepsze niż Czarne lustro
Netflix w coraz większym stopniu pozycjonuje się jako centrum głośnej science fiction z takimi serialami jak Uwielbiam śmierć i roboty I Czarne lustro na czele stada. Przez lata Czarne lustro został uznany za punkt odniesienia, do którego aspirują inne programy . Stworzony przez Charliego Brookera, zdefiniował, w jaki sposób telewizja może kwestionować moralność technologii i niepokój społeczny poprzez ponure, prowokacyjne opowiadanie historii. Jego wpływ na telewizję science-fiction jest niezaprzeczalny Czarne lustro najlepsze odcinki pozostałe kamienie probiercze kultury na całym świecie.
Jednak animowana antologia Netflix Uwielbiam śmierć i roboty to spójne arcydzieło science-fiction mając na uwadze, że Czarne lustro boryka się z coraz większymi problemami. To, co początkowo wydawało się eksperymentalnym projektem pobocznym, jest obecnie jedną z najbardziej spójnych, odważnych i pomysłowych serii science-fiction na platformie streamingowej. Dzięki krótkim epizodom i radykalnie różnym stylom udoskonalił te pomysły Czarne lustro prace nie są obsługiwane przy mniejszej liczbie kompromisów.
Love Death & Robots eksploruje motywy podobne do Black Mirror
Obraz za pośrednictwem Netflix
Od ponad dekady Czarne lustro zbudował swoją reputację na przestrogach, których akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. W odcinkach takich jak Nosedive i Shut Up and Dance wykorzystano znane systemy społecznościowe, aby zbadać, jak łatwo postęp zamienia się w kontrolę. Uwielbiam śmierć i roboty zajmuje się Czarne lustro te same obawy ale z szerszej perspektywy spekulacyjnej.
Różnią się tonem. Czarne lustro często kończy się ponurą nieuchronnością, podczas gdy Uwielbiam śmierć i roboty jest bardziej elastyczny . Niektóre epizody są nihilistyczne, inne absurdalnie tragiczne lub zaskakująco delikatne. Ta swoboda tonalna zapobiega zmęczeniu tematycznemu. Odcinki takie jak „Beyond the Aquila Rift” i „Sonnie’s Edge” badają tożsamość wykorzystania i zgodę w ramach science-fiction/horroru, które nie są ograniczone realizmem.
Odmawiając zamknięcia się w jednym światopoglądzie Uwielbiam śmierć i roboty bada podobne idee bez powtarzania tych samych wniosków moralnych. Rezultatem jest fantastyka naukowa, która wydaje się bardziej ciekawa, elastyczna i otwarta na nadzieję na przyszłość.
„Love Death & Robots” jest bardziej spójne niż „Black Mirror”.
Obraz za pośrednictwem Netflix
Uwielbiam śmierć i roboty ostatecznie czuje się silniejszy niż Czarne lustro ponieważ zachował znacznie bardziej spójną tożsamość twórczą. Chwila Czarne lustro wczesne odcinki, takie jak „Biały Niedźwiedź” były ściśle wyselekcjonowane, późniejsze części stawały się coraz bardziej nierówne. Po przejściu na Netflix krytycy uznali, że serial stracił swój pierwotny charakter, popadając w szok i często próbując przedstawiać ekstremalne sytuacje jako wgląd.
Później Czarne lustro sezony były krytykowane za poczucie, że gonią i próbują prześcignąć reputację, na którą serial już zapracował . Technologia stała się głośniejsza, zwroty akcji ostrzejsze, a komentarz często wydawał się cieńszy. Nawet mocne pomysły były odkładane na bok ze względu na efekt wow.
Dotychczas Uwielbiam śmierć i roboty uniknął tej pułapki . Każdy tom sprawia wrażenie celowo zebranego, równoważąc ryzyko eksperymentalne z przejrzystością narracji. Nie każdy odcinek jest hitem, ale serial nie stara się wywołać wielkich reakcji. Pomysły pojawiają się, rozwijają i kończą, zanim zapadną się pod własnym ciężarem. Program wciąż wydaje się świeży, ponieważ nie wykracza poza swoje powitanie.
Czarne lustro i miłość, śmierć i roboty stają przed tym samym wyzwaniem
Jednakże Uwielbiam śmierć i roboty nie jest odporny na to samo ryzyko widowiska nad substancją, która zmatowiała Czarne lustro krawędź. Istnieje również niebezpieczeństwo popadnięcia w zarozumiałość. Czarne lustro miał trudności, gdy jego satyra stała się wykładami I Uwielbiam śmierć i roboty należy zachować ostrożność, aby nie stworzyć tego samego problemu.
Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać ostrzejsze ujęcia science-fiction
Odkryj jaśniejsze sposoby myślenia o telewizji science-fiction; zapisz się do newslettera, aby uzyskać przemyślane zestawienia seriali takich jak Love Death & Robots i Black Mirror oraz szerszy kontekst gatunkowy, aby pogłębić zrozumienie.SubskrybowaćSubskrybując, wyrażasz zgodę na otrzymywanie biuletynu i e-maili marketingowych oraz akceptujesz wiadomości Valnet Warunki użytkowania I Polityka prywatności . Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Uwielbiam śmierć i roboty działa, ponieważ ufa odbiorcom, że sami zinterpretują znaczenie, nie będąc protekcjonalnymi przez przedstawienie. Kontynuując utrzymywanie stylu połączonego z eksperymentowaniem z formą i tonem, serial animowany może odkrywać wielkie pomysły bez zamykania się w pojedynczej, kaznodziejskiej perspektywie.
Jeśli uda mu się utrzymać zaufanie do obecnego formatu Uwielbiam śmierć i roboty może uniknąć tych samych wyzwań, przed którymi stoją Czarne lustro . Na razie udowadnia, że pchanie science fiction do przodu wymaga ostrzejszych pomysłów, a nie wartościowania dla samego szoku.
