Al Roker omawia plany emerytalne podczas obchodów 30. rocznicy „dzisiaj”
Nie martw się Dzisiaj faniAla Rokeratu zostanie.
W wywiadzie z Ludzie przed 30. rocznicą swojego występu w porannym programie NBC Roker ujawnił swoje plany emerytalne i jak długo jeszcze 71-letni meteorolog widzi siebie obsługującego redakcję wiadomości.
Cóż, ujmijmy to w ten sposób. Nie myślałem o emeryturze. Ktoś z NBC, to może być inna historia.
Wieloletni dziennikarz i prezenter pogody powiedział, że teraz pasjonuje się swoją pracą tak samo, jak wtedy, gdy w 1996 roku zastąpił w programie zmarłego Willarda Scotta, dołączając do grupy już kultowych twarzy, do których zaliczały się Katie Couric Ann Curry i zhańbiony od tego czasu Matt Lauer. I pomimo niepowodzenia zdrowotne w tym diagnoza raka prostaty w 2020 r. – obecnie w remisji – oraz zagrażający życiu kryzys medyczny w 2022 r., w wyniku którego trafił do szpitala z powodu zakrzepów krwi w płucach z krwawieniem wewnętrznym i 7-godzinną operacją resekcji jelita i usunięcia pęcherzyka żółciowego. Roker powiedział, że czuje się dobrze.
Kocham to co robię. Czuję się dobrze. Kocham tę pracę. Uwielbiam to robić. W pewnym momencie chyba już mi się to nie uda, ale nie wydaje mi się, żeby to miało nastąpić w najbliższym czasie, więc po prostu będę iść dalej.
Roker jest natomiast jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w Today w swoim wywiadzie dla Ludzie przyznał, że serial w dużej mierze opowiada o kolektywie – zespole, w skład którego wchodzą tacy jak Carson Daly Savannah Guthrie Craig Melvin i nie tylko.
Myślę, że piękno tej transmisji polega na tym, że misja przez te 74 lata się nie zmieniła. Sposób, w jaki to przedstawiamy, może wyglądać tak, że faktem jest, że każdy z nas jest tymczasowym opiekunem tego dziedzictwa… w pewnym momencie nie będę częścią przedstawienia, w którym będzie ktoś inny, ale bycie częścią całkiem fajnego klubu jest czymś wyjątkowym. Stwierdzenie, że była to praca marzeń, nie jest do końca trafne, ponieważ nigdy nie przyszło mi do głowy, że mógłbym pracować Dzisiaj pokazywać.
I choć Roker miał wiele pamiętnych chwil w ciągu trzydziestu lat swojej pracy w serialu, moment uszczypnięcia nadszedł 10 lat temu, podczas misji w Kalifornii, kiedy miał okazję przeprowadzić wywiad z Donem Ricklesem, Betty White, Carlem Reinerem i Dickiem Van Dyke’iem – a wszystko to w ciągu 24 godzin.
I pomyślałem: „Wow, jestem dzieciakiem z Queens, który to robi”.
Kolejnym szczególnym momentem, który Roker zapamiętał, była inauguracja prezydenta Baraka Obamy i ówczesnego wiceprezydenta Joe Bidena w 2013 roku.
[Obama] przyznał, kiedy zapytałem go o pogodę, a potem podbiegł wiceprezydent Biden i podał mi rękę. Był to dzień inauguracji, ale tak się złożyło, że były to także obchody urodzin Martina Luthera Kinga Jr. Myślę, że moi rodzice patrzą w dół i mówią: „Nasz syn został uznany przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych, a Wiceprezydent uścisnął mu rękę”. Jak mówiłem, dla dzieciaka z Queens to dość ciężka sprawa.
Co się tyczy dziedzictwo, które Roker ma nadzieję pozostawić po sobie kiedy ostatecznie odejdzie Dzisiaj powiedział Ludzie że chce, żeby widzowie odeszli z uczuciem „lepiej niż wcześniej” po obejrzeniu jednej z jego audycji.
Ludzie, kiedy to oglądali, nie mieli poczucia, że zmarnowałem ich czas. I miejmy nadzieję, że po obejrzeniu poczuli się lepiej niż wcześniej.
Widzowie mogą złapać Ala Rokera NA Dzisiaj w dni powszednie od 7:00 czasu wschodniego.
Wybór Redakcji
